|
Edukacja dalej w IV RP Nie ma się czemu dziwić, wszak w wielu dziedzinach polityki konserwatyści z PO to "PiS BIS". W edukacji nie zapowiadało się inaczej. Już medialny debiut Pani minister, jeszcze przed nominacją, a już po namaszczeniu, był dość czytelny. Rewolucji nie będzie -mówiła. Były też dobre pomysły, jak ten znany ze 100 konkretów LiD, aby dzieci posyłać do szkoły już w wieku 6 lat, czy też zapowiedzi "radykalnych" podwyżek płac dla nauczycieli. Niestety ciekawe pomysły odłożono w daleką przyszłość, albo jak w przypadku pensji zamieniono na drobne. Chciałbym, aby o wprowadzeniu i ew. formie mundurków decydowały społeczności nauczycielskie, z rodzicielskimi i uczniowskimi wspólnie, w każdej szkole z osobna. Chciałbym, aby polska szkoła była przyjazna i otwarta. Niestety Pani minister chciała o tym tylko mówić. Frazesy nic więcej. Chciałbym, aby klasy liczyły mniej uczniów, a uczniowie małych szkół wiejskich mieli równe szanse edukacyjne na miejscu, a nie stali przed widmem likwidacji szkoły i dalekich dojazdów. Niestety, zapowiadane zmiany poprowadzą edukację w odwrotnym kierunku. Kiedy Pani minister mówiła o ks. Jankowskim "jest dla mnie trochę jak rodzina" pomyślałem "wymsknęło się". Dzisiaj, kiedy szefowa MEN w radiu TOK FM stwierdza, iż "Zarówno podstawa programowa, jak i wymagania dotyczące oceniania z religii są w wyłącznej kompetencji Kościoła" wiem, że istnieje także pewna spójność mentalna. Wyłączna kompetencja Kościoła?! Gdyby lekcje religii odbywały się w salkach katechetycznych, za pieniądze z budżetu Kościoła, byłoby to zrozumiałe -wolnoć Tomku w swoim domku. Lekcje religii odbywają się jednak w szkołach państwowych, za pieniądze pochodzące z budżetu państwa, zatem kościół powinien co najwyżej doradzać, lub przygarnąć cały ten problem pod swój dach i w swój budżet. Komentarze do wpisu HGX 27.11.2008, 20:09 Posyłanie dzieci do szkół w wieku 6 lat - w polskich warunkach - przebudować system edukacji w najmłodszych klasach. Należy pamiętać również o konstytucyjnym prawie rodziców do wychowywania swych dzieci. Gdyby okazało się, że rodzice są zadowoleni z takiego rozwiązania - to dobrze, ale w tym wypadku jest zdecydowany sprzeciw. Jeżeli mówi się o demokracji jako uznanej wartości, to należy szanować jej zasady. agnieszkaodachowska 05.01.2008, 17:51 Od kilkunastu lat słyszymy wciąz o zmianach w oświacie i służbie zdrowia ...zmianach ,które mają prowadzić ku lepszemu a co się dzieje ,każdy z nas widzi , słyszy i ma okazję odczuć na własnej skórze.Słuzbę zdrowia zostawiam na boku bo jako klient moge tylko narzekać , a jeśli chodzi o edukację no cóz całe szczęscie ,że nauczyciele w tym całym zmieniającym się ciagle systemie jeszcze ,,nie zwariowali ."Do szkoły przyjaznej uczniom jeszcze nam daleko ,a już przyjaznej rodzicom to naprawdę wyjatek .W mediach bez przerwy krytykuje się nauczycieli , więc jaki oni mogą mieć autorytet wród uczniów.Wielu było juz ministrów oświaty począwszy od tego który wymachiwał laska i od tego który wyzwał członków ZNP ..co czeka nas teraz ,czy jeszcze jest w stanie coś nas zaskoczyć ? MW 22.12.2007, 14:40 Pomijając już kontakty ks. Jankowskiego alias Mousiniore ;) z Panią Minister, jestem święcie przekonana, że ta "genialna kobieta" jak określił ją nasz premier, nie jest dostatecznie genialna żeby pełnić to stanowisko, choć nie ukrywam że mogło być gorzej... Nie sprzeczając się kto był autorem pomysłów sześciolatków w szkole czy podwyżek dla nauczycieli, LiD czy inna partia, to zgadzam się z nimi w 100 % -ach. Co do mundurków mam nieco inne zdanie. Według mnie są kolejną klapą MEN podnoszącą już znacznie wywindowane koszty szkolnej wyprawki. W kwestii religii myślę, że powinno zostać tak jak jest. Zupełnie bez sensu wydaje mi się wliczanie jej do średniej ocen. Bardziej opłacalne dla dzieci byłoby rozszerzenie programowe "wiedzy o kulturze" niż odpytywanie z niedzielnych kazań. Dzieciaki powinny orientować się nie tylko we własnej religii, choć jest to istotne, ale też w innych, judaizmie, buddyzmie czy islamie. Zdecydowanie pomogłoby im to lepiej zrozumieć otaczający ich świat i ludzi, oraz co istotne rozjaśnić nie co jeszcze zaciemnione umysły na tę kwestię... Tak czy inaczej Pani Hall powinna przeznaczać pieniądze z budżetu na istotne potrzeby polskiej edukacji, a nie wydawać kolejne setki tysięcy złotych na limuzyny dla ministerstwa. Polska rzeczywistość polityczna jest dobijająca… nic dodać nic ująć... :-/ Dodaj swój komentarz Aby móc komentować wpisy na blogach, należy się zalogować.
Jeżeli nie masz jeszcze swojego konta, możesz założyć je w 30 sekund klikając tutaj. ![]() Paweł Jezierski
Po bandzie
Urodzony w 1983 r. Oświęcimiu, Dziś pomiędzy Krakowem, Zaborzem i Oświęcimiem.
Student Politologii (Samorząd i Polityka Socjalna) i Zarządzania w Agrobiznesie. Działacz Stowarzyszenia "Młoda Socjaldemokracja", Rzecznik Prasowy Zarządu Wojewódzkiego SDPL Małopolska.Współpracuje z Fundacją im. Andrzeja Urbańczyka. Kibic hokeja na lodzie. www.paweljezierski.pl
|